Strona główna / Aktualności ze strony / O rety, wszędzie bilety… Czyli ponad 3 lata Biletomanii

O rety, wszędzie bilety… Czyli ponad 3 lata Biletomanii

Kilogramy wymian/zakupów, nowe znajomości, wiele kilometrów przejechanych wzdłuż i wszerz… Tak można po krótce opisać jak zdobywałem bilety do zbioru. Niby nic nie zwykłego, a jednak. To dzięki Wam, Moi drodzy mój zbiór tak bardzo się powiększył. Często zdarzało się tak, że przywoziłem aż… 1 nowy bilet, a czasem było tego tyle, że aż od przybytku głowa bolała.  Bywało, że nie miałem czasu, by gdzieś pojechać (uroki pracy) – wtedy posiłkowałem się korespondencją internetową wśród znajomych i Allegro (gdzie czasem ceny z nóg zwalają, jak się wchodzi). Dubli oczywiście też przybyło – do tego stopnia, że jedna torba na nie to za mało 🙂 Jak na razie najdalej za biletami byłem w Ostrawie podczas sześciodniowego urlopu (i pomyśleć, że aktualnie w tym mieście plastik wyparł tradycyjne bilety…). Rejony tzw. okołołódzkie da się ogarnąć na codzień: Zgierz, Pabianice i Łask jest najłatwiej zdobyć. Gorzej z miejscami, gdzie biletów jest max 5 sztuk w obiegu i nic się przez długi czas nie zmienia (Łowicz) lub tam, gdzie dojazd nie jest zbyt dobry (np. trzy czy czterogodzinna dziura w rozkładzie w Żychlinie, gdzie bilety funkcjonują do dnia dzisiejszego). W tym roku nowością były częstsze eksapady poza województwo łódzkie. Kalisz, Ostrów Wielkopolski, Krotoszyn, Leszno, Jarocin, ba! Nawet Białystok udało mi się odwiedzić. Cóż – mam nadzieję, że Biletomania będzie się dalej rozwijać i nareszcie będę miał choć trochę więcej czasu, aby Wam móc opisać to, gdzie byłem i pokazać, co przywiozłem 🙂

O autorze: Mateusz Klucha

Pasjonat transportu oraz podróży. Fotograf-amator, który zbiera bilety komunikacji miejskiej od 2013 roku. Członek Klubu Miłośników Starych Tramwajów w Łodzi. Na co dzień - pracownik PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.

Sprawdź także

Biletowe Podsumowanie Roku 2017

Podsumowanie czas zacząć! Wiele ciekawych biletów wpadło w tym roku, także te, które obecnie są …