Stary Marych na karcie PEKA
Poznań ma wiele symboli. Są nimi koziołki, rogale świętomarcińskie, charakterystyczna gwara, tramwaje przemierzające ulice miasta czy charakterystyczne sylwetki miejskich zabytków. Wśród nich od ponad dwóch dekad znajduje się również postać starszego mężczyzny w kaszkiecie, z teczką w ręku i rowerem u boku. To Stary Marych – bohater, który nie istniał naprawdę, a mimo to stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych poznaniaków.
W 2026 roku jego wizerunek trafił na nośnik miejskiej historii. Z okazji 25-lecia odsłonięcia pomnika Starego Marycha Zarząd Transportu Miejskiego w Poznaniu przygotował limitowaną, okolicznościową kartę PEKA na okaziciela. Wydano 5 tysięcy egzemplarzy.
Dla kolekcjonerów biletów i miejskich pamiątek to kolejny interesujący element poznańskiej serii kart PEKA. Dla mieszkańców jest to natomiast coś więcej – karta, która przypomina historię jednej z najbardziej charakterystycznych postaci związanych z Poznaniem.
Zaczęło się od głosu w radiu
Historia Starego Marycha nie zaczęła się jednak od pomnika. Nie rozpoczęła się również od karty PEKA. Jej początkiem było radio.
Stary Marych był fikcyjnym bohaterem stworzonym przez Juliusza Kubla – poznańskiego radiowca, pisarza i popularyzatora gwary miejskiej. Postać powstała na potrzeby poznańskiej rozgłośni Polskiego Radia, a jej największą popularność przyniosło słuchowisko „Blubry Starego Marycha”. Pierwsza audycja została wyemitowana 13 lutego 1983 roku.
Marych mówił oczywiście po poznańsku. Posługiwał się gwarą, komentował codzienne życie i opowiadał o sprawach, które były bliskie mieszkańcom miasta. Nie był jednak jedynie bohaterem zabawnych historyjek. Jego opowieści były swoistym zapisem rzeczywistości – codzienności Poznania, jego mieszkańców, przyzwyczajeń, problemów i charakterystycznego poczucia humoru.
Głosu Staremu Marychowi użyczył aktor Marian Pogasz. To właśnie jego interpretacja sprawiła, że radiowy bohater zyskał własny, rozpoznawalny charakter. Słuchacze przez lata znali więc Starego Marycha przede wszystkim jako głos.
Słuchowisko było emitowane aż do 1999 roku. Przez kilkanaście lat Marych zdążył więc mocno zakorzenić się w świadomości poznaniaków.
Jak wygląda Stary Marych?
I tutaj pojawia się ciekawy paradoks.
Przez lata Stary Marych nie miał przecież wyglądu. Był bohaterem radiowym. Każdy słuchacz mógł więc wyobrażać go sobie na swój własny sposób.
Kiedy pojawił się pomysł stworzenia pomnika, trzeba było jednak nadać mu konkretną postać. Wizerunek, który znamy dzisiaj, nie jest więc dosłownym odwzorowaniem osoby, lecz artystyczną interpretacją bohatera, którego poznaniacy znali z radia.
Powstał starszy mężczyzna w charakterystycznym kaszkiecie, z teczką i rowerem. Jego twarz otrzymała rysy Mariana Pogasza – aktora, który przez lata użyczał głosu radiowemu Marychowi. Autorem rzeźby został poznański artysta Robert Sobociński.
W ten sposób głos otrzymał twarz, a fikcyjna postać – materialną formę.
„Poznaniak na cokół”
Pomnik Starego Marycha jest również ciekawym przykładem tego, jak mieszkańcy miasta potrafią sami zdecydować, kto powinien stać się symbolem ich miejsca.
W latach 90. „Gazeta Wyborcza” zorganizowała plebiscyt „Poznaniak na cokół”. Wśród kandydatów znaleźli się również przedstawiciele rzeczywistej historii miasta, między innymi Cyryl Ratajski czy Edward Raczyński.
Stary Marych był natomiast postacią całkowicie fikcyjną.
A jednak to właśnie on zwyciężył. Poznaniacy zdecydowali, że chcą mieć na swoim cokole bohatera, który był bliski ich codzienności i który mówił ich językiem.
To zwycięstwo miało symboliczne znaczenie. Pokazywało bowiem, że miejska tożsamość nie musi być budowana wyłącznie wokół wielkich postaci historycznych. Równie ważne mogą być język, kultura codzienna, poczucie humoru i wspólne doświadczenia mieszkańców.
Stary Marych stał się właśnie takim symbolem.
21 marca 2001 roku
Pomnik został odsłonięty 21 marca 2001 roku na placu Wiosny Ludów, u wylotu ulicy Półwiejskiej. Data również nie była przypadkowa – pierwszy dzień wiosny kojarzono między innymi z rozpoczęciem sezonu rowerowego, a przecież rower jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów przedstawienia Marycha.
Monument bardzo szybko stał się częścią miejskiego krajobrazu.
Stary Marych nie został ustawiony na wysokim, monumentalnym cokole, który oddzielałby go od przechodniów. Przeciwnie – znajduje się na poziomie ulicy, w przestrzeni, którą codziennie przemieszczają się mieszkańcy i turyści.
To właśnie dzięki temu pomnik zaczął żyć własnym życiem.
Stary Marych stał się punktem spotkań, miejscem robienia zdjęć i charakterystycznym punktem orientacyjnym w centrum Poznania. Dziś trudno wyobrazić sobie ulicę Półwiejską bez stojącego tam starszego pana z rowerem.
Sam pomnik ma 195 centymetrów wysokości i waży około pół tony.
Pomnik, który uczestniczy w życiu miasta
Przez 25 lat Stary Marych przestał być wyłącznie pomnikiem.
Poznaniacy zaczęli wykorzystywać go przy różnego rodzaju wydarzeniach i akcjach. W czasie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pojawiają się na nim charakterystyczne czerwone serduszka. Przy okazji wydarzeń sportowych może otrzymać szalik, a podczas różnych kampanii społecznych czy wydarzeń miejskich jego wygląd bywa zmieniany.
To bardzo charakterystyczne dla Starego Marycha.
Nie jest on bowiem pomnikiem „zamkniętym” w historii. Stał się częścią współczesnego życia Poznania.
I właśnie dlatego jego znaczenie jest większe niż mogłoby się wydawać.
Stary Marych symbolizuje nie tylko gwarę poznańską. Symbolizuje również określony sposób patrzenia na miasto – z dystansem, humorem i przywiązaniem do lokalnej tożsamości.
