Limitowana karta PEKA upamiętnia 70. rocznicę Poznańskiego Czerwca 1956
Z okazji 70. rocznicy Poznańskiego Czerwca 1956 Zarząd Transportu Miejskiego w Poznaniu przygotował wyjątkową, kolekcjonerską kartę PEKA na okaziciela. To nie tylko praktyczny nośnik do opłacania przejazdów komunikacją miejską, ale także symbol pamięci o jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Poznania i Polski.
Nowa karta została wyprodukowana w limitowanym nakładzie 5 tysięcy egzemplarzy. Jej szata graficzna nawiązuje do wydarzeń z czerwca 1956 roku. Na awersie znalazł się historyczny motyw przedstawiający robotników z transparentem „Żądamy chleba”, który stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli robotniczego protestu. Rewers zdobi data 28 czerwca 1956 roku oraz postać z biało-czerwoną flagą – znak pamięci o odwadze uczestników tamtych wydarzeń.
Karta kosztuje 27 złotych. W tej kwocie zawiera się 12 zł zwrotnej kaucji oraz 15 zł środków zapisanych na tPortmonetce, które można wykorzystać na przejazdy komunikacją miejską organizowaną przez ZTM Poznań. Karta działa jak standardowa PEKA na okaziciela – można ją wielokrotnie doładowywać i korzystać z niej podczas podróży autobusami oraz tramwajami.
Limitowana edycja jest dostępna w Punktach Obsługi Klienta ZTM. Jak podkreśla Zarząd Transportu Miejskiego, kolekcjonerskie karty PEKA są wydawane regularnie z okazji ważnych rocznic i wydarzeń historycznych związanych z Poznaniem. W poprzednich latach upamiętniały między innymi 145-lecie komunikacji miejskiej, 1000-lecie koronacji pierwszych królów Polski czy jubileusz Bramy Poznania.
Poznański Czerwiec 1956 był pierwszym masowym buntem społecznym przeciwko komunistycznym władzom w powojennej Polsce. Rankiem 28 czerwca tysiące robotników, głównie z Zakładów im. Józefa Stalina w Poznaniu (dzisiejszych Zakładów Hipolita Cegielskiego), rozpoczęło strajk, domagając się poprawy warunków pracy, wyższych wynagrodzeń oraz zmian w niesprawiedliwym systemie podatkowym. Początkowo protest miał charakter ekonomiczny, jednak bardzo szybko przerodził się w manifestację polityczną.
Do robotników dołączali mieszkańcy miasta, a ulicami Poznania przeszło nawet około 100 tysięcy osób. Demonstranci nieśli transparenty z hasłami „Chcemy chleba”, „Żądamy wolności” czy „Precz z komunizmem”, wyrażając sprzeciw wobec represyjnej polityki władz. Tłum skierował się między innymi pod gmach ówczesnej Miejskiej Rady Narodowej oraz siedzibę Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego.
W odpowiedzi komunistyczne władze zdecydowały się na użycie siły. Do Poznania skierowano około 10 tysięcy żołnierzy, setki czołgów i transporterów opancerzonych. Na ulicach miasta doszło do wielogodzinnych walk i wymiany ognia. Według współczesnych ustaleń historyków zginęło co najmniej 58 osób, a kilkaset zostało rannych. Wśród ofiar był 13-letni Roman Strzałkowski, który stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Poznańskiego Czerwca.
Po stłumieniu protestu rozpoczęły się masowe aresztowania. Setki uczestników demonstracji zostały zatrzymane i poddane brutalnym przesłuchaniom. Władze komunistyczne próbowały przedstawić wydarzenia jako prowokację inspirowaną przez „wrogów państwa”, jednak społeczeństwo doskonale wiedziało, że protest był wyrazem narastającego niezadowolenia z sytuacji politycznej i gospodarczej.
Choć demonstracja została krwawo stłumiona, jej znaczenie wykracza daleko poza wydarzenia jednego dnia. Poznański Czerwiec stał się początkiem przemian, które doprowadziły do tzw. Polskiego Października 1956 i pewnego złagodzenia polityki komunistycznych władz. W kolejnych dekadach pamięć o odwadze poznańskich robotników inspirowała następne pokolenia walczące o wolność, w tym uczestników protestów z 1970 i 1976 roku oraz działaczy Solidarności w latach 80.
